|
W Łodzi powstanie wkrótce pierwsze w regionie hospicjum dla dzieci. - Potrzebujemy więcej wolontariuszy do opieki nad małymi pacjentami - apeluje Tisa Żawrocka z Fundacji Gajusz.
Rok temu Fundacja Gajusz zapoczątkowała w Łodzi niepowtarzalną inicjatywę - zorganizowała pomoc dla dzieci leczonych w szpitalu na najcięższych oddziałach - głównie onkologicznych i białaczkowych. Małymi pacjentami opiekują się specjalnie przeszkoleni wolontariusze: studenci wydziału nauk o wychowaniu, emeryci i niepracujące matki. Wolontariusze stali się prawdziwymi przyjaciółmi i powiernikami ciężko chorych dzieci. Do tych najmłodszych, które potrzebują szczególnie dużo troski, przychodzą codziennie, często na wiele godzin. Ze szczególnym zaangażowaniem opiekują się też chorymi pacjentami z domów dziecka, których nikt nie odwiedza. Wspólnie bawią się, czytają książki.
- Na stałe związało się z fundacją około 40 wolontariuszy - mówi Tisa Żawrocka. - To za mało. Tym bardziej że już za miesiąc planujemy otwarcie hospicjum.
To ostatnie udało się zorganizować dzięki dr. Piotrowi Stengertowi ze szpitala przy ul. Spornej. Szpital przekaże hospicjum kilka pielęgniarek i jednego lekarza, a wolontariusze potrzebni będą nie tylko do pomocy na miejscu, ale także do wizyt w domach. - Nie stawiamy żadnych wstępnych warunków. Trzeba mieć tylko skończone 18 lat i dużo serca dla dzieci - mówi szefowa Gajusza. - Zapewniamy bezpłatne badania lekarskie i szkolenia przygotowujące do pracy z nieuleczalnie chorymi pacjentami.
Osoby zainteresowane pracą z chorymi dziećmi proszone są o kontakt z Fundacją Gajusz w siedzibie przy ul. Anstadta 1, tel. 631-00-41 od poniedziałku do piątku w g. 11-13.
|
Wpisany przez emka
|
|
piątek, 09 kwietnia 1999 22:59 |