| 4 kwietnia 2011 łódzcy aresztanci rozpoczynają remont |
|
Pan Robert z pięcoma kolegami z aresztu przy ul. Smutnej codziennie robi niezłą demolkę. Rozwala tynki, wyrywa ze ścian futryny, a nawet kable elektryczne. - Przynajmniej człowiek nie myśli o pierdołach i szybciej czas mija - mówi. Więźniowie nie demolują cel, tylko budynek przy ul. Dąbrowskiego. Od kwietnia poradzili już sobie z poddaszem, teraz kończą rozwalanie drugiego piętra. Do końca roku zamierzają zburzyć wszystko do parteru. Fundacja urządza w nim pierwsze w mieście hospicjum stacjonarne dla dzieci.Na remont potrzeba 1,2 mln. Fundacja oczywiście nie ma tylu pieniędzy, więc radzi sobie jak może. fragment artykułu Adama Czerwińskiego Więźniowie robią demolkę w hospicjum. Na ochotnika
|
| Zmieniony: sobota, 03 września 2011 14:17 |








