|
Rzęsiście rozświetlony budynek Pałacu Poznańskich, najpiękniejszej - tuż po Katedrze - budowli Łodzi. Zaproszonych gości witają wolontariuszki Fundacji GAJUSZ. Skromnie , lecz elegancko prezentują się w czarnych garsonkach i białych bluzeczkach. Wolontariusze w czarnych garniturach i białych koszulach też wyglądają wystrzałowo. Uśmiechnięci i radośni, uprzejmie, wręcz wytwornie witają przybyłych gości.
Powitalna lampka wina ustępuje występom Lilla House. Powoli przechodzimy do sprawy najważniejszej, celu naszego spotkania. Aukcja charytatywna DAR ARTYSTÓW : to 51 dzieł sztuki podarowanych przez profesorów, adiunktów, asystentów i absolwentów ASP w Łodzi. Dochód w kwocie 42 690 zł. przekazany zostanie na pomoc medyczną dla podopiecznych Fundacji GAJUSZ i Hospicjum Domowego dla Dzieci Ziemi Łódzkiej. Piękny i wzruszający jest dar ofiarodawców. Jak perły w uśmiechu małej dziewczynki, której udało się wyzdrowieć. Ślicznej pupilki, słoneczka i ulubienicy wolontariuszy: 5- letniej Basi.
Ta migawka z życia wolontariusza tylko odrobinę przybliża nam zadania wolontariusza akcyjnego i ważkość prac, w jakich możemy uczestniczyć. Przykładowo, podczas aukcji wolontariusze błyskawicznie pakowali najprawdziwsze dzieła sztuki, co sprawą łatwą i prostą wcale nie jest. Wolontariuszem GAJUSZA jestem dopiero od 1,5 roku, ale ogółem staż wolontariacki mam kilkunastoletni, bo i lata swoje też mam (lepiej nie mówić ile). Mogę stwierdzić jedno: wolontariuszem warto zostać i każdy wolontariusz z tego wolontariatu więcej bierze niż daje. Miło jest robić coś dobrego, a tu jeszcze skrzydła masz u ramion (takie w przenośni) i sił Ci przybywa, i radości, i miłości. I szczęśliwszy jesteś jakiś, i potrzebniejszy. No i co z tego, że ktoś Cię opuścił, a inny nie zrozumiał. Nie masz czasu na takie zastanawianie się, co by było gdyby babci wyrosły wąsy: dziadek czy wąsata pani? Biegniesz biegiem tam, gdzie jesteś potrzebny i sił już nie liczysz, i czasu nie liczysz. Ktoś bardzo mądry wymyślił ten wolontariat.
Wolontariat
Gdyby Tak skrzydła przypiąć Wam do ramion, Już anioły by z was były Czy jeszcze ludzie? Gdyby tak otrzeć z oczu Łzę drogą jak perła? I pójść drogą jaką Nikt z nas jeszcze nie pójdzie? Drogą mleczną Mleczno –słoneczną Pomalutku Prościutko W wieczność. Tam, gdzie w niebie pałace, domostwa Wolontariusze mały kącik swój mają. I na świętym nieba nieboskłonie Miłość, dobro i szczęście rozdają. Panie Jezu, za wszystko dziękuję. Panie Jezu, już niczego nie muszę. Ale pozwól mi choć jeszcze dzień jeden Być na ziemi wolontariuszem.
Wigilia Dnia Dziecka - 31 maja 2008 r. Elżbieta Czerwińska - wolontariusz akcyjny GAJUSZA(mam zaszczyt).
|