 |
|
|
|
|
Radek w Sopocie
Zakończyły się wakacje mojego podopiecznego Radka i jego mamy - Krystyny. Też moje, bo to był dla mnie wypoczynek. Spędziliśmy cały czas na dworze, patrząc na morze, spacerując, patrząc nocą w Gwiazdy czy opalając się na żółtym piasku. Pogoda dopisała! Widzieliśmy lwy i tygrysy i orangutany w Gdańskim zoo. Cieszyliśmy się na widok przepięknych fok w helskim fokarium. Rozkoszowaliśmy się różnymi gatunkami ryb, do tego stopnia, że na naszych domowych stołach nie będziemy już chcieli ujrzeć kolejnej przez następne kilka miesięcy. Jako pierwsi w Polsce zwiedziliśmy wózkiem fortyfikacje obronne z 39 roku w Jastarni oraz wielki zamek krzyżacki w Malborku. Na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni zabawialiśmy się w paparazzi. W Gdańsku spacerowaliśmy wzdłuż Motławy. Nawet jeśli zgubiliśmy się jadąc do kolejnego punktu podróży, nie martwiliśmy się, bo samochód był bardzo komfortowy. Nie wspominając już o komforcie jaki zapewnił nam Hotel Marina w Gdańsku i tych przepysznych śniadaniach!
Jest za co i komu dziękować!
Ja, Radek i p. Krystyna dziękujemy przede wszystkim Hospicjum Domowemu dla Dzieci Ziemi Łódzkiej za to, że istniej i za to, że pracują w nim tacy ludzie jak:
- Tisa Żawrocka, która pozwoliła, zachęciła, wspomogła i troszczyła się o nas,
- Maciej Dybczyński, bez pomocy którego dużo trudniej byłby znaleźć nocleg i wypożyczyć samochód,
- Ania Piekutowska, która wspierała i o każdej porze dnia i nocy wysyła mi sms z NIPem do faktur,
- Bożenka Konikowska, która wspierała mnie w trudnych chwilach organizacji wyjazdu,
- Łukasz Przysło i Agnieszka Osiecka, którzy zadbali o nasz wyjazd od strony medycznej.
Dziekujemy naszym sponsorom, bez których nasz wyjazd nie odbyłby się:
 Indesit za kapitał pieniężny na wakacje
 Hotel Novotel Marina w Gdańsku za bardzo komfortowy pobyt i smaczne, obfite śniadania
 Ford Gonera&Company za wypożyczenie świetnego samochodu, dzięki któremu szybko i bezpiecznie dojechaliśmy i pomieściliśmy wszystkie bagaże
- Allegorwiczom, którzy licytując aukcje, wspomogli nas finansowo.
Dziękujemy Hospicjum im. Ks. Dudkiewicza w Gdańsku za wypożyczenie koncentratora tlenu, który na szczęście nie musiał być używany.
Dziękujemy również wszystkim dobrym ludziom, których spotkaliśmy po drodze.
Ja dziękuje Radkowi i pani Krystynie za wyrozumiałość i wytrwanie ze mną.
|
|
 |