Oddzia??owe Miko??ajki
grudzień 9th, 2007
S??owo si? rzek??o - obieca??am, wi?c pisze. Poza tym pad??y podejrzenia, ??e skoro cisza, to znaczy ??e niefajne Miko??ajki by??y, a to nieprawda!
Jak by??o? ??miechowo
Ponarzeka? mog? tylko na Marka i Mateusza,bo si? standardowo sp????nili
ale poza tym byli genialni - cierpliwie przez dwie godziny grali na gitarach - i na sz??stce i na si??demce. Co prawda kol?dy znali tylko trzy, ale zdecydowanie nie zawiedli! Uda??o nam si? zmobilizowa? wszystkie dzieciaki (nawet Czarka, kt??ry rzadko si? daje nam??wi? na cokolwiek, i Sebastiana, kt??ry nie daje si? wyci?gn?? z sali w zasadzie nigdy) i przebrali??my Ma?ka za najprawdziwszego Miko??aja. Pow?tpiewa??abym, czy Maciek mo??e by? ??wi?ty, ale Miko??ajem by?? na pewno
Chocia?? zwa??ywszy na to,??e pozwoli?? sobie przyklei? ta??m? dwustronn? brod? z waty, to mo??na powiedzie?, ??e wykaza?? si? anielsk? cierpliwo??ci?, a st?d do ??wi?to??ci to ju?? ca??kiem blisko
tak??e co mieli??my tylko pod r?k?, to wykorzystali??my do tworzenia naszego w??asnego prawie-??wi?tego Miko??aja, kt??ry potem rozda?? wszystkim dzieciakom prezenty. I zjedli??my tyleeeee ??elk??w we wszystkich mo??liwych smakach, kszta??tach i kolorach, ??e chyba absolutnie wszyscy mamy ich do???!
weso??o by??o, troch? inaczej ni?? zwykle na oddziale. A przecie?? o to w??a??nie chodzi. I proponuje zbiera? ju?? pomys??y na nast?pny rok! ![]()

ta??ce