Oddzia??owe Miko??ajki

grudzień 9th, 2007

07-12-07_1755.jpgS??owo si? rzek??o - obieca??am, wi?c pisze. Poza tym pad??y podejrzenia, ??e skoro cisza, to znaczy ??e niefajne Miko??ajki by??y, a to nieprawda!

Jak by??o? ??miechowo :) Ponarzeka? mog? tylko na Marka i Mateusza,bo si? standardowo sp????nili :P ale poza tym byli genialni - cierpliwie przez dwie godziny grali na gitarach - i na sz??stce i na si??demce. Co prawda kol?dy znali tylko trzy, ale zdecydowanie nie zawiedli! Uda??o nam si? zmobilizowa? wszystkie dzieciaki (nawet Czarka, kt??ry rzadko si? daje nam??wi? na cokolwiek, i Sebastiana, kt??ry nie daje si? wyci?gn?? z sali w zasadzie nigdy) i przebrali??my Ma?ka za najprawdziwszego Miko??aja. Pow?tpiewa??abym, czy Maciek mo??e by? ??wi?ty, ale Miko??ajem by?? na pewno :) Chocia?? zwa??ywszy na to,??e pozwoli?? sobie przyklei? ta??m? dwustronn? brod? z waty, to mo??na powiedzie?, ??e wykaza?? si? anielsk? cierpliwo??ci?, a st?d do ??wi?to??ci to ju?? ca??kiem blisko ;)

07-12-07_1744.jpgtak??e co mieli??my tylko pod r?k?, to wykorzystali??my do tworzenia naszego w??asnego prawie-??wi?tego Miko??aja, kt??ry potem rozda?? wszystkim dzieciakom prezenty. I zjedli??my tyleeeee ??elk??w we wszystkich mo??liwych smakach, kszta??tach i kolorach, ??e chyba absolutnie wszyscy mamy ich do???!
07-12-07_1754.jpgweso??o by??o, troch? inaczej ni?? zwykle na oddziale. A przecie?? o to w??a??nie chodzi. I proponuje zbiera? ju?? pomys??y na nast?pny rok! :)

Wyjazd szkoleniowo-integracyjny (Grotniki 2007)

grudzień 4th, 2007

Dzie?? Pierwszy
Godzina 9?? coraz wi?ksza grupa gromadzi si? na ty??ach Teatru Wielkiego, ale wcale nie po to, ??eby zobaczy? kolejny film na Camerimage. To co?? znacznie bardziej ambitnego. Tym razem nie wszyscy si? znaj?, ale wszyscy maj? jeden cel ?? integrowa? si? i nauczy? si? czego??; o sobie, innych i o naszej pracy. Stoimy i czekamy?? najpierw na Arka(najstarszego sta??em wolontariusza naszego Hospicjum), kt??ry ze wzgl?du na du??a liczb? nowych wolontariuszy, przez chwil? poczu?? si? nieco zagubiony, odszed?? i zacz??? szuka? innego autokaru. P????niej czekali??my ju?? tylko na Grzegorza - najwi?kszego rozmiarem wolontariusza.
Warsztaty poranne Art of Living mia??y na celu nauczenia nas obni??enia poziomu stresu, poprawy stanu zdrowia i zmiany nastawienia do siebie i ??wiata. Prowadzi??a je Monika D?browska, kt??ra stara??a si? nas ogarn?? i wyciszy?, ale nie by??o to do ko??ca mo??liwe. Nauczyli??my si? pe??nego oddechu joginowskiego i od brzucha, a?? po szczyty.
Teraz odpoczywamy, a Paduszy??ska (kulturoznawca) zagl?da nam przez rami? i podziwia nasz? prac?.

Dzie?? drugi
Po wczorajszych zaj?ciach integracyjnych z Asi? Sass czujemy, ??e znamy ju?? troch? wi?cej imion, ale wci??? jest w nas niedosyt. Niekt??rzy maj? ambicje, ??eby pozna? wszystkich.
Porankiem, niekt??rym trudno by??o wsta?, bo co niekt??rzy rozwijali swoje talenty muzyczne ?? ??piewali i grali na gitarze do p????nego wieczora. Druga cz???? grupy gra??a w zabawy pt. nazwij mnie ro??link? lub zwierz?tkiem. Najtrudniejsze: owsik, tasiemiec i stru?? emu. By??y te?? kalambury. Kto zgad?? has??o chomicze zapasy w sianie?
Niedzielny dzie?? uprzyjemni?? nam spacer po grotnickim lesie. W mi?dzyczasie Krzy?? (psycholog, kt??ry zawsze z nami uczestniczy w zaj?ciach) radzi?? si? i oferowa?? swoje przemy??lenia. Dzi?kujemy za to, ??e jest z nami.
Wyjazd by?? inny ni?? wszystkie, z wielu powodu. Ka??dy b?dzie inny. Najwa??niejsze jest to, ??e grupa wolontariuszy Fundacji i Hospicjum mia??a okazje pozna? si? bli??ej.



Wygrali??my!

październik 31st, 2007

Grzegorz wpada do Matiego, mojego podopiecznego i pyta ze swoim rozbrajaj?cym u??miechem: I jak Mateusz, jedziemy? Podobno wyraz jego twarzy objawia?? totalne zaskoczenie, bo musz? wyja??ni?, ??e Mati wcze??niej nie pozna?? Grzesia, z kt??rym zorganizowali??my ca??? niespodziank?. Jaki?? czas p????niej wpadam ja przez balkon (Mati ma podjazd i podobno normalni ludzie wchodz? przez balkon, tak mi powiedzia??a p. Iwona, mama Mateusza). Totalne zdziwienie, bo zn??w pada pytanie, tym razem z moich ust: Jedziemy? Zgadza si? nie wiedz?c gdzie i po co, teraz tylko troch? przygotowa?? i w drog?. Jedziemy na mecz Widzewa!!!

Mati nadal nic nie wie, dopiero na miejscu zak??adam jemu szalik w ukochanych barwach i wyja??niam, ??e ten rekwizyt bardzo si? przyda. Szkoda, ??e nie widzieli??cie jego miny.

Grzesiek jedzie po Radika spe??ni? swoj? cz???? niespodzianki, a ja, Mateusz i Arek, kt??ry pom??g?? nam w kwestii technicznej, idziemy na spacer. Gdy my w najlepsze sobie spacerowali??my ch??opcy z RADIA WIDZEW- koledzy Radka, podarowali jemu wspania??y prezent czerwon? widzewsk? panter? z ogromem akcesori??w kibica.

From tu?? przed

Godzina 17.50 ca??a ekipa wje??d??a na stadion. Co za emocje!

Ch??opcy zrobili furor?, otacza?? ich blask fleszy. Wszyscy razem kibicowali??my, ??piewali??my i bawili??my si? fenomenalnie. Co tutaj opowiada? nasi pi??karze pokazali si? od dobrej strony, wygrywaj?c z Groclinem 1:0 ( gola strzeli?? ??wietny Stefano Napoleoni ??). Kto nie by?? niech ??a??uje, Widzewska pantera przynios??a pi??karzom zwyci?stwo!!!

From Mateusz i Radek

Po meczu…to nie koniec emocji. Mateusz wraca do domu, a ja z kolegami i kole??ank? Radka udajemy si? do pubu, Grzesiek i Arek doje??d??aj? do nas. Zaczyna si? fantastyczna impreza, kt??rej chyba nikt z obecnych nie zapomni. Ta??ce, ??piewy i du??a dawka humoru, ale nawet to co najlepsze kiedy?? si? ko??czy i trzeba powr??ci? do domu.

Na zako??czenie chcia??abym podzi?kowa? Hospicjum, kt??re zawsze nam pomaga w organizacji takich naprawd? mi??ych niespodzianek, np. przez wypo??yczenie samochodu.
ta??ce

Arkowi po raz kolejny, kiedy?? chyba przestanie odbiera? ode mnie telefony.

Znajomym Radika, czyli ??wiruskowi, Wojtkowi, Marcusowi i Izie za to, ??e tak ciep??o przyj?li nas do swojego grona.

Przede wszystkim rodzicom Mateusza i Radka, ??e nie bali si? pu??ci? swoich wspania??ych syn??w z takimi zwariowanymi wolontariuszami.

Oczywi??cie wielkie buziaki dla Ciebie Mati (za to, ??e znosi??e?? moje ci?g??e gadanie) i dla Ciebie Radik (za wsp??lne ??piewy i ta??ce) i dla Ciebie Grzesiu (za cierpliwo??? i ??wietn? organizacj?), ciesz? si?, ??e mog??am by? razem z Wami i prze??y? tak niesamowite chwile.

Do Widzewa!!!

P.S. Buziak r??wnie?? dla ??wirka, ??eby nie suszy?? p????niej g??owy za pomini?cie w buziakowaniu.

Podzi?kowania

wrzesień 30th, 2007

Zako??czy??y si? wakacje mojego podopiecznego Radka i jego mamy - Krystyny. Te?? moje, bo to by?? dla mnie wypoczynek. Sp?dzili??my ca??y czas na dworze, patrz?c na morze, spaceruj?c, patrz?c noc? w Gwiazdy czy opalaj?c si? na ??????tym piasku. Pogoda dopisa??a! Widzieli??my lwy i tygrysy i orangutany w Gda??skim zoo. Cieszyli??my si? na widok przepi?knych fok w helskim fokarium. Rozkoszowali??my si? r????nymi gatunkami ryb, do tego stopnia, ??e na naszych domowych sto??ach nie b?dziemy ju?? chcieli ujrze? kolejnej przez nast?pne kilka miesi?cy. Jako pierwsi w Polsce zwiedzili??my w??zkiem fortyfikacje obronne z 39 roku w Jastarni oraz wielki zamek krzy??acki w Malborku. Na Festiwalu Film??w Fabularnych w Gdyni zabawiali??my si? w paparazzi. W Gda??sku spacerowali??my wzd??u?? Mot??awy. Nawet je??li zgubili??my si? jad?c do kolejnego punktu podr????y, nie martwili??my si?, bo samoch??d by?? bardzo komfortowy. Nie wspominaj?c ju?? o komforcie jaki zapewni?? nam Hotel Marina w Gda??sku i tych przepysznych ??niadaniach!

Jest za co i komu dzi?kowa?!

Ja, Radek i p. Krystyna dzi?kujemy przede wszystkim Hospicjum Domowemu dla Dzieci Ziemi ???dzkiej za to, ??e istniej i za to, ??e pracuj? w nim tacy ludzie jak:

  • Tisa ??awrocka, kt??ra pozwoli??a, zach?ci??a, wspomog??a i troszczy??a si? o nas,
  • Maciej Dybczy??ski, bez pomocy kt??rego du??o trudniej by??by znale??? nocleg i wypo??yczy? samoch??d,
  • Ania Piekutowska, kt??ra wspiera??a i o ka??dej porze dnia i nocy wysy??a mi sms z NIPem do faktur,
  • Bo??enka Konikowska, kt??ra wspiera??a mnie w trudnych chwilach organizacji wyjazdu,
  • ?ukasz Przys??o i Agnieszka Osiecka, kt??rzy zadbali o nasz wyjazd od strony medycznej.

Dziekujemy naszym sponsorom, bez kt??rych nasz wyjazd nie odby??by si?:

  • Indesit Company za kapita?? pieni???ny na wakacje,
  • Hotelowi Novotel Marina w Gda??sku za bardzo komfortowy pobyt i smaczne, obfite ??niadania,
  • Ford Gonera&Co za wypo??yczenie ??wietnego samochodu, dzi?ki kt??remu szybko i bezpiecznie dojechali??my i pomie??cili??my wszystkie baga??e,
  • Allegorwiczom, kt??rzy licytuj?c aukcje, wspomogli nas finansowo.

Dzi?kujemy Hospicjum im. Ks. Dudkiewicza w Gda??sku za wypo??yczenie koncentratora tlenu, kt??ry na szcz???cie nie musia?? by? u??ywany.

Dzi?kujemy r??wnie?? wszystkim dobrym ludziom, kt??rych spotkali??my po drodze.

Ja dzi?kuje Radkowi i pani Krystynie za wyrozumia??o??? i wytrwanie ze mn? ;-)

Zdj?cia z naszego wyjazdu

wrzesień 28th, 2007