Powitanie
Podopieczni
Informacje dla lekarzy
Forum
Linki
Kontakt



O NAS


Grupa Wsparcia dla Rodziców w Żałobie działająca przy Hospicjum Domowym dla Dzieci Ziemi Łódzkiej powstała w listopadzie 2005r. Spotykają się tu osoby, które straciły dziecko w wyniku choroby, bądź też w innych - czasami tragicznych okolicznościach.

Jedna z mam Ewa - mama Kasi tak napisała o grupie:

"Miałam napisać o tym, co to jest Grupa Wsparcia dla Rodziców w Żałobie.
Długo zastanawiałam się nad tym i sądzę, że mogę jedynie napisać o tym, czym ona jest dla mnie. Zapewne kilka osób, które znam , zgodzą się z tym, co tutaj przeczytają.
Grupa powstała przy Hospicjum dla Dzieci Ziemi Łódzkiej jesienią 2005r.
To już prawie dwa lata odkąd Grupa zaczęła działać i już dwa lata minęły, od dnia, kiedy musiałam pożegnać na zawsze moją Kasię. Sądziłam wtedy, że z bólu i rozpaczy pęknie mi serce. Każda myśl o Niej okupiona była łzami, a czasem wydawało mi się , że nie potrafię już oddychać, śmiać się, żyć.
Miałam sny, w których błądziłam we mgle sama, coraz dalej od mojej rodziny.
Dopiero, kiedy na pierwszym spotkaniu poznałam innych rodziców w żałobie, poczułam się trochę mniej samotna. Przynajmniej mogłam porozmawiać z ludźmi, którzy czuli to samo co ja. Rany po stracie dziecka są tak głębokie, że nieraz ból po takim spotkaniu odczuwało się jeszcze bardziej. Czasem opowiedzenie najbardziej intymnych myśli sprawiało ulgę, a czasem ledwie można było zbudować zdanie.
Jednak wśród innych - tak pokaleczonych przez los jak ja - czułam się bezpiecznie. Nikt nie dziwił się, kiedy mówiłam, że wciąż i wciąż wdycham zapach Kasi z jej poduszki. Nikt nie kiwał z potępieniem głową, że biegam na cmentarz z coraz to nowymi kwiatami i aniołkami. Inni też tak robili, albo przeciwnie nie mogli nawet o tym myśleć.
Zdarza się często taki moment po stracie dziecka, gdy nikt z Twoich znajomych, ani z rodziny nie chce już albo nie potrafi sprostać widokowi Twojej umęczonej twarzy, ciągłym wspomnieniom, pytaniom bez odpowiedzi.
Mówią: "Już dość , zacznij żyć, nic już się nie poradzi..." lub też nie odzywają się wcale, gdy wymawiasz imię Twojego dziecka. A ty czujesz, że myśli rozrywają Cię od środka i musisz się nimi podzielić. Musisz po raz setny opowiedzieć jak Ono się śmiało, jakie było sprytne, jak ładnie wyglądało we śnie.
Idę na Grupę i nikogo to nie dziwi, słuchają uważnie. Czuję radość, bo moje dziecko wciąż gdzieś jest. Inaczej, ale jest.
Nie ma jednego sposobu na przeżycie żałoby po kimś bliskim. Nie ma cudownych leków na taki ból. Uczymy się razem z innymi rodzicami żyć na nowo. To takie trudne.
Czasem wydaje się, że już dałeś kilka kroków naprzód, a za chwilę cofasz się . Dobrze, jeśli nie jesteś w tej nauce sam, jeśli wiesz, że możesz oprzeć się na jakimś ramieniu, zapłakać i zaśmiać się przez te łzy."

Ewa



Fundacja Gajusz - Hospicjum Domowe dla Dzieci Ziemi Łódzkiej | NIP 725-16-57-818 | 90-406 Łódź, ul. Piotrkowska 17 (wejście D) | tel.: +48 42 632 06 06, 0 506 151 839 | medyk@gajusz.org.pl
Chcesz nas o coś spytać? | Webmaster