|
KWIECIEŃ 2008 - SPOTKANIE WIELKANOCNE
Moja, Twoja, Nasza Wielkanoc
Łagodząc ból drugiego człowieka, zapominamy o własnym.
A. Lincoln
Wielkanoc - to radosne śniadanie, bazie, baranek schowany wśród
rzeżuchy, święconka na stole. Wielkanoc - to też rekolekcje, czas zadumy i czas
postanowień. Wielkanoc wreszcie, to odrodzenie, święta nadziei, zwycięstwo życia nad śmiercią.
Pamięć jest dziwna, zaskakująca. Przechowuje obrazki, które kiedyś nie
miały znaczenia. Jakieś dziecko biegnące z koszyczkiem. Krople wody skapujące
z mokrych włosów w Dyngusa. Rozlane farbki do jajek na stole. Drobiazgi, których żal zapomnieć...
Spotkaliśmy się w Niedzielę Palmową, żeby o tym pamiętać. My - Grupa
Wsparcia i nasi zaproszeni goście z Hospicjum. Była Msza św. celebrowana przez
naszego księdza Pawła. Był suto zastawiony stół wielkanocny. I przede
wszystkim były rozmowy, rozmowy, rozmowy...
Patrzyłam wokół i myślałam: Jakie to dziwne, to przecież prawie nie do
uwierzenia! Basia i Paweł stworzyli "niemożliwe".
Ilu spośród tych ludzi mogłoby tu nie być, bo ciężar rozpaczy nie pozwoliłby im wstać rano z łóżka? A teraz śmieją się, żartują, popłakują cicho, ale są razem.
Wiosna zbudziła w nas tęsknotę, żal, ale i maleńką nadzieję. Może
odnajdzie się gdzieś nowa droga? Może razem będzie łatwiej? Może, gdzieś
daleko stąd, maszerują nasze dzieci, wymachują koszyczkami ze święconką?
Leją się wodą, że aż strach i śmieją się, patrząc na nas z góry?
Życzę sobie i Wam anioła stróża, który nigdy nie straci nas z oczu.
I życzę wszystkim anioła stróża, który pokaże, że człowiek nigdy nie
jest sam.
Ewa
|