| Najważniejsze to wiedzieć, że nie jest się samotnym... |
W ostatni wtorek w naszym wolontaryjnym pokoju odbyło się bardzo ważne i trudne spotkanie. Uczestniczyli w nim wolontariusze małej, ślicznej dziewczynki, dla której los i choroba okazały się nieubłagane.
Mała Królewna wkrótce przejdzie pod opiekę Hospicjum Domowego dla Dzieci Ziemi Łódzkiej. Podczas leczenia szpitalnego opiekowała się nią bardzo liczna, bo dziesięciosobowa, grupa wolontariuszy. Wtorkowe spotkanie miało charakter informacyjno - terapeutyczny. Doktor Małgorzata Stolarska przybliżyła wolontariuszom historię choroby dziewczynki, a także opisała to, jak będzie wyglądała opieka nad nią i leczenie w czasie, który jej pozostał. Pani doktor wraz z panią psycholog Agatą Słowikowską starały się także powoli oswajać nas - wolontariuszy z odejściem naszej Królewny. Najważniejszym i najpiękniejszym przesłaniem spotkania było zdanie dr Stolarskiej, że czas, który pozostał, jest bardzo ważny i możemy wszyscy zrobić jeszcze dla Małej wiele ważnych i pięknych rzeczy. To może być piękny czas. Potem przyjdzie smutek, żal, łzy i złość. I możemy sobie na nie pozwolić. O tych emocjach również staraliśmy się wszyscy rozmawiać już teraz. Jeśli takie będzie życzenie rodziny naszej Małej, będziemy z nią do końca. Do domu odeszliśmy z jeszcze dźwięczącymi nam w uszach słowami dr Stolarskiej i Agaty Słowikowskiej, że w naszej żałobie nie pozostaniemy sami, a zespół psychologów odpowie na każdą prośbę o pomoc ze strony wolontariusza. Pani doktor Małgosi Stolarskiej i pani psycholog Agacie Słowikowskiej dziękujemy za podjęcie tego trudnego tematu w tak piękny, delikatny, wyważony, a zarazem mocno przemawiający do serc i umysłów sposób. |
| Wpisany przez Magdalena Czekała |
| środa, 12 stycznia 2011 22:21 |







W ostatni wtorek w naszym wolontaryjnym pokoju odbyło się bardzo ważne i trudne spotkanie. Uczestniczyli w nim wolontariusze małej, ślicznej dziewczynki, dla której los i choroba okazały się nieubłagane.

