|
Strona 1 z 2
Trzymiesięczna Oliwia, która od urodzenia przebywa w szpitalu przy ul. Spornej, znalazła pełen ciepła i miłości dom. Maleństwo cierpi na pęcherzycę, a to niezwykle rzadka i bardzo bolesna choroba.
Oliwia od urodzenia cierpi, bo pęcherzyca to niezwykle rzadka choroba genetyczna skóry, na którą choruje zaledwie 100 osób w Polsce, w tym trzy w województwie łódzkim. Nawet lekki uścisk, dotyk lub otarcie mogą spowodować na skórze dziewczynki powstawanie pęcherzów, które długo i bardzo boleśnie się goją.
Maluszka trzeba często kąpać w specjalnych ziołach leczniczych, delikatnie smarować odpowiednimi maściami i bardzo często zmieniać opatrunki. Rodzice dziecka nie są w stanie zapewnić dziewczynce specjalistycznej opieki. Dlatego maleństwo od urodzenia przebywa w jednym z łódzkich szpitali. Nie można go jednak adoptować, bo dziewczynka ma nieuregulowaną sytuację prawną.
Podpowiedziały oczy
O Oliwce zrobiło się głośno, gdy o jej sytuacji poinformowała telewizja, bo szpital to ostatnie miejsce, w którym powinna się znajdować. Najlepszym rozwiązaniem jest znalezienie troskliwej i kochającej rodziny zastępczej. Na razie opiekę nad maleństwem oprócz pielęgniarek sprawują wolontariusze oraz pracownicy fundacji Gajusz i Hospicjum Domowego dla Dzieci Ziemi Łódzkiej.
- Poszłam do szpitala w sprawach służbowych i właśnie tam po raz pierwszy się spotkałyśmy - mówi Amira Odeh, która postanowiła zostać rodziną zastępczą dla Oliwii.
- Gdy tylko spojrzałyśmy sobie w oczy, wiedziałam, że muszę i bardzo chcę zaopiekować się maleństwem.
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>
|