| To wszystko wina EWY... |
|
Albo kiedyś – wtedy kilkuletni Gajusz nie wiedział, co to jest pępek. Bardzo się starałam wyjaśnić. Po powrocie z pracy usłyszałam – Mamo! To oznacza, że wszyscy ludzie mają pępki!. I niedługo powrócił wątek zła jako takiego. Jeszcze niedawno pytał, czy jestem absolutnie pewna, że w ostatecznym starciu dobra i zła (Gwiezdne wojny) okaże się, że dobra jest ciupi ciupi więcej niż zła i że ono zwycięży. Odpowiedziałam z przekonaniem, że tak. A teraz Natan dorasta i chce wiedzieć, dlaczego Bóg stworzył ZŁO. Rozmawialiśmy o wolnej woli, wyborach, pełni, nawet o samym rajskim początku – wtedy Natan powiedział – ja i tak uważam, że to wszystko wina Ewy. Niepokoi go wielki wybuch, owo nic sprzed początku. Mówi, że rozumie, ale nie potrafi wyobrazić sobie NIC, ani że kiedyś nie było czasu. Tak jak np. w czarnych dziurach. Chciałam zaprosić Państwa do opowiedzenia nam zwykłych i niezwykłych historii widzianych, odczuwanych przez Wasze dzieci. Słyszałam o babci, która chwaliła swoją trzyletnią wnuczkę, że umie liczyć do stu, a nawet dodaje, zapytała przyjaciółkę o wnuka w podobnym wieku. Usłyszała – od równie dumnej babci, że Piotruś czasem liczy do trzech. Nie przegapmy w pośpiechu najważniejszych chwil, zauważmy, opiszmy – niech staną się arcyciekawą częścią kwartalnika Fundacji Gajusz. Prosimy o przesyłanie tekstów na adres biuro@gajusz.org.pl. Będziemy dumni mogąc opublikować opisy świata widzianego oczyma, które potrafią się dziwić, odkrywać, pytać. Nie mamy wpływu na to, że czas tak pędzi, nie daje nam forów.
|
| środa, 07 lipca 2010 00:51 |
| Zmieniony: wtorek, 20 lipca 2010 00:00 |






Zbliża się lato, czas trochę zwalnia. Pisząc ten tekst w chłodny wieczór, wracam do wzruszających pytań dziecięcych – pamiętam mojego synka Natana jako niespełna trzylatka, który zapytał, czy źli ludzie w ogóle nie mają serc, czy też one są z kamienia. Teraz ma prawie dziesięć lat.



