| Wolontariat oddziałowy |
|
Wolontariusz na oddziale to ktoś, kto ma przynosić tam uśmiech, radość, nadzieję... To ktoś, kto wierzy, że będzie dobrze i tę wiarę na dzieci przelewa, żeby i one były pewne jutra. Wolontariusz organizuje dzieciom czas, żeby dzień w szpitalu wydawał się choć trochę krótszy – bawimy się, czytamy, budujemy wieże z klocków, gramy w karty, rysujemy, układamy puzzle... Czasem trzeba po prostu być, trzymać za rękę i chwilę razem pomilczeć. Wszystko zależy od tego, co dziecko akurat może, na co ma siłę, na co ochotę. Wolontariusz to po prostu przyjaciel chorego dziecka... Czasami trzeba potrzymać za rękę rodziców, żeby i oni wiedzieli, że nie są tam zupełnie sami. Wolontariat pochłania tyle czasu, ile jesteśmy mu w stanie poświecić, ale musi być w tym koniecznie pewna systematyczność. Uczucia dzieciaków zobowiązują, by odpowiednio się zachować, ale ich szczery uśmiech sprawia, że nie traktuje się tego w kategorii obowiązku. Niemniej jednak taką decyzję podejmować należy z pełną świadomością, że stajesz się odpowiedzialny za drugiego człowieka. Do pracy na oddziale potrzeba na pewno wrażliwości, ogromnej dozy cierpliwości, ciepłego serca i uśmiechu. Radość życia, energia, wytrwałość wolontariusza mogą sprawić, że czasem smutne dzieciaki i zmartwione mamy będą miały siłę walczyć i wierzyć, że nie jest to walka z wiatrakami. wolontariuszka Fundacji GAJUSZ na oddziale onkologii i hematologii szpitala dziecięcego przy ul. Spornej w Łodzi |
| Zmieniony: wtorek, 01 marca 2011 13:43 |







