|
Myślę, że relację z pobytu w tym niezwykłym miejscu jestem obowiązana zacząć od podziękowań. Przede wszystkim dla p. Małgosi Tarkowskiej, która przez 3 dni wydobywała z nas to, co najlepsze i to, co trudne; otworzyła furtkę, by poznać i zrozumieć siebie, zostawiając przy tym nam przestrzeń na własne wnioski. Dziękujemy.
Dziękujemy także Fundacji GAJUSZ za umożliwienie nam tej podróży w głąb siebie.
Kto nie pojechał – niech żałuje!
Czas ten spędziliśmy niezwykle intensywnie – głównie na treningu interpersonalnym, poznawaniu tajników psychologii. Staraliśmy się zrozumieć, dlaczego jesteśmy wolontariuszami, bo odpowiedź na to pytanie w gruncie rzeczy nie jest prosta, wypływa gdzieś z nas, zakotwiczona w naszej podświadomości. Zdarzały się łzy, te najtrudniejsze, ale tak bardzo potrzebne.
Nie sposób opisać w kilku słowach, co każde z nas przeżyło w owy weekend w Wytwórni Ciszy. Może więc kilka słów o samym miejscu. Zachwycające! Pokoje: kaktusowy, waniliowy, lawendowy, bambusowy... Wegetariańskie jedzenie. Cisza, las dookoła. Atmosfer sprzyjająca wyciszeniu.
A w sobotni wieczór pełen relaks w gorącej solance i my - gwiazdy w koszulinach :)
|